Dokładnie jak i rok temu największym przeciwnikiem Uroczystości Dozynkowych była pogoda. Można powiedzieć, że zgodnie z tradycją do południa pogoda kaprysiła, strasząc ciężkimi chmurami, zza których z trudnością przedzierało się słońce, by wreszcie ustatkować się i dać chwilę wytchnienia organizatorom.

Po porannej mszy pozostało troszkę czasu na ostatnie próby i przygotowania do dożynkowych występów. "Modlniczanki" przygotowały niespodziankę dla gości w tym roku. Na podstawie starych zapisków i kronik odtworzono scenkę rodzajową pt. "Wyżynek u Dziedzica". W roli Dziedzica wystąpił pan Leon z Bractwa Kurkowego. Więcej o tym przedstawieniu za chwilkę - teraz po kolei. Tegorocznym Gospodarzami zostali Państwo Paweł i Anna Biesiada z Modlniczki. Swe obowiązki wykonali sumiennie i z uśmiechem na ustach.

Nie będę tutaj opisywał samych przygotowań - wszystkich interesuje przebieg całej imprezy... Dożynki rozpoczęły się od uroczystego pochodu z Wianem i Gospodarzami w kierunku sceny. W trakcie marszu "Modlniczanki" spiewały ludowe przyśpiewki a orkiestra skocznie im przygrywała. Kiedy orszak wkroczył na scenę, wręczył Wian Gospodarzom i "Dożynki 2003" zostały uroczyście rozpoczęte.
Po przywitaniu licznie zgromadzonych gości popis umiejętności wokalnych dały młode modlniczanki o wdzięcznej nazwie "Stokrotki". Po nich rozpoczęło się widowisko.

"Wyżynek u Dziedzica" jest przedstawieniem opisującym dawny sposób obchodzenia dożynek. Bogata dekoracja i ubiory stylizowane na tamten dawny okres przeniosły widzów w odległe czasy. Gra aktorów - amatorów, którzy włożyli ogrom serca w to widowisko otrzymała burzę oklasków po zakończeniu przedstawienia.
To jednakże, nie był jeszcze koniec. Rozpoczęła się licytacja wianków uplecionych przez młode dziewczęta. Publiczność miała okazję oglądnąć zagorzałą walkę między licytującymi się o te piękne, kolorowe ozdoby głowy. Stawki były niemałe... prócz samego wianka, wygrany otrzymywał także taniec z właścicielką wianka.
Gdy wszystkie wianki znalazły swych nowych właścicieli, rozpoczęły się skecze i przyśpiewki "Modlniczanek". Na sam koniec części artystycznej Gospodarzom Dożynek uroczyście wręczono....kurę. Podobno znosi złote jaja...

Kiedy już część artystyczna zakończyła się, grę rozpoczęła kapela. Przy skocznych utworach publika bawiła się do wczesnych godzin porannych.
Może jeszcze dwa słowa o innych atrakcjach. Oprócz oglądania występów można było się jeszcze posilić kiełbaską z grilla, napić piwa, zjeść popcorn, postrzelać w strzelnicy, poskakać w dmuchanym zamku, wyszaleć na parkiecie - słowem ogrom możliwości. Tegoroczne dożynki przeszły do historii ale już teraz Organizatorzy zapraszają za rok 15 sierpnia do Modlniczki na huczną zabawę do białego rana.